niedziela, 30 grudnia 2012

Pożegnanie z UK, oczekiwanie na nowe przygody

Blog nie został opuszczony, po prostu w natłoku zajęć zabrakło na niego czasu! Zapraszam do zapoznania się z tym, wyznaczającym nowy kierunek naszych przygód, wpisem.

sobota, 20 października 2012

Kolejna data powrotu - czy tym razem ostateczna?

Wszystko na to wskazuje. Kontrakt Filifionki kończy się 10 listopada, chociaż w pracy coś u niej przebąkiwali o możliwości przedłużenia. Szczerze mówiąc, dość mamy już tego kraju i warunków, w jakich przyszło nam mieszkać.

Szukam pracy w Nottingham

Jak dotąd bezskutecznie. Już drugi tydzień. Spełniając wszystkie wymagania większości ofert, na które aplikuję, ciągle spotykam się z odrzuceniem podań lub wręcz ciszą w eterze (tak, to zdarza się nawet tutaj).

piątek, 12 października 2012

Wciąż tu jesteśmy :)

Ciekawe są koleje losu. Jeszcze niedawno (no dobra, dawno, nie będę sam sobie wmawiał że nie napisałem nic nowego z powodów innych niż lenistwo) postanowiony był powrót do Polski, a tymczasem wciąż tu jesteśmy. Erasmus się skończył, więc co tu do cholery robimy?

niedziela, 16 września 2012

Zmierzamy powoli ku końcowi!



Do terminowego końca praktyk zostały 2 tygodnie, jednak stwierdziliśmy, że kończymy za 3 dni. W piątek widziałam mojego promotora ostatni raz przed wyjazdem. Wyjeżdża na konferencję, wobec tego poprosiłam go o podpisanie ważnych dla mnie dokumentów, które muszę zdać po moim powrocie z Erasmusa. Widzieliśmy się ostatni raz, o zwykły podpis musiałam biegać za nim 2 dni, podpisać to była tylko minuta. Raz podchodzę to rozmawia sobie z jakąś panią, raz pije herbatę a raz zapomniał pieczątki.

piątek, 14 września 2012

Jak pojechac na praktyki Erasmusa?

No właśnie, jak to zrobić?

W związku ze zwiększającym się ruchem na stronie, oraz paroma pytaniami odnośnie praktyk, zdecydowałem się zamieścić kilka wskazówek dla osób, które chciałyby wyjechać na praktyki z programu Erasmus. Ponieważ jestem (byłem?) studentem Uniwersytetu Wrocławskiego, przykłady będą się odnosiły do tej placówki. Jednak z tego co się orientuję, wszędzie musi być podobnie - procedur pominąć nie można. Zapraszam do lektury :)

wtorek, 11 września 2012

3 tygodnie do powrotu

Jeszcze tylko 3 tygodnie i wracamy do Polski


Niebawem kończy się nasza Erasmusowa przygoda w Nottingham. Co prawda wciąż gorączkowo szukamy pracy, obniżajac nasze oczekiwania (okazuje się, że nie tak łatwo dostac bylo dziewczynom pracę w laboratorium, a mi w administracji uniwersyteckiej). 

czwartek, 6 września 2012

Małe tęsknoty za Polską

Vielo zamieścił przydatne informacje dotyczące życia w Anglii. Ja chciałabym się podzielić moimi tęsknotami. Wiadomo kobieta podchodzi troszeczkę inaczej do pewnych rzeczy niż mężczyzna :') Dopadła mnie tęsknota za krajem, za przyjaciółmi.

wtorek, 4 września 2012

Jak znalezc mieszkanie w Wielkiej Brytanii?

Znalezienie mieszkania w UK nie bedac na miejscu nie jest prosta sprawa. Zazwyczaj nie znasz miasta – a wiec nie wiesz, gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie (wbrew pozorom bardzo istotna sprawa – sposob, w jaki rady miast buduja osiedla socjalne powoduje powstawanie enklaw biedy i przestepczosci, ktore nierzadko potrafia skazic cale dzielnice). Nie wiesz jakie sa ceny, rachunki, warunki. Zdjecia czesto sa oszukane korzystne, odnosniki na zalaczonych mapkach – przeklamane. Ten wpis powstal po to, aby chociaz troche ulatwic Tobie znalezienie swojego lokum.

Podstawy szukania mieszkania w Wielkiej Brytanii


Przede wszystkim musisz zapoznac sie z teoria. Mozesz, tak jak ja uczyc sie na swoich bledach – ale po co, skoro mozna uczyc sie na cudzych (moich)?

sobota, 1 września 2012

2 miesiące za nami

Wstyd się przyznać, nie było mnie tu dawno. To przez tą angielską pogodę i przez zniechęcenie do robienia czegokolwiek po powrocie z pracy. Dojazd tam i z powrotem do domu zajmuje nam łącznie 2h z dnia.. Trzy przesiadki, zatłoczone ulice i tak jak wspomniał V. wcześniej wszędzie How are you, All right?
Przyznam, że słysząc to każdego dnia dostaję SZAŁU!

środa, 29 sierpnia 2012

Finanse na Erasmusie

W tym poscie przyblize warunki finansowe, w jakich znajduja sie studenci na praktykach Erasmusa w Wielkiej Brytanii. Bedzie wiec troche o grancie z programu Erasmusa, cenach produktow spozywczych i komununikacji miejskiej, kosztach mieszkania, etc. Mam nadzieje, ze pomoze to komus zaplanowac ewentualny wyjazd z tego programu. W razie czego sluze rada :)


sobota, 18 sierpnia 2012

Niewidzialne ściany - minusy pracy w boksach

Praca Nottingham City Council odbywa się w 3-osobowych boksach.

Już na wstępie zaznaczę, że nie uważam tego rozwiązania za dobre. O ile z pewnością ułatwia to kontakt z pozostałymi dwoma osobami, to stwarza różne dziwne, w moim odczuciu śmieszne, sytuacje. Najbardziej kuriozalną i nienaturalną z nich są

Niewidzialne ściany


Piątkowo

Nasze praktyki z programu LLP Erasmus w Nottingham w Wielkiej Brytanii  ciągle dają nam okazje do nauki.


Ten tydzień pracy, mimo że ciężko byłoby go określić obfitym w wydarzenia (zwłaszcza w porównaniu z naszym pierwszym dniem po przybyciu do East Midlands!), przyniósł jednak sporo nowości w polu, nazwijmy to, zawodowym.

niedziela, 12 sierpnia 2012

Starty Filifionki

Filifionka się melduje :)
Witam wszystkich, i cieszę się że od dzisiaj będę mogła współtworzyć blog z  moim Narzeczonym - panem V.
Jeśli chodzi o moje wspomnienia erasmusowe, to będą one dotyczyły w większości pracy w labie. Nie mam tutaj na myśli zanudzania terminami biologicznymi ale czasami wspomnę o śmiesznych akcjach z labu :D

Weekend w Games Workshop Museum

Właśnie kończy się kolejny weekend - tym razem, zgodnie z moimi deklaracjami był on ciekawy (mam nadzieję, że nie tylko dla mnie :)). Przy okazji, chciałbym powitać tutaj nową autorkę, dzięki której będziemy mogli oficjalnie tytułować się 'gronem autorów' - moją narzeczoną. Mam nadzieję że wkrótce będziemy mieli okazję przeczytać tutaj twój pierwszy post Skarbie :)

piątek, 10 sierpnia 2012

Czas mija - pora wracac do gry

Czas wciaz leci. Na wstepie prosze o wybaczenie - polskich znakow tym razem nie bedzie, jako ze pisze te slowa siedzac na drugim pietrze Loxley House, przy moim biurku. Wszyscy poszli do domu, rowniez ja mam zamiar uczynic to samo. Niebawem. Jak tylko skoncze ten wpis. I posprzatam biurko. Damn you, 'Clean Desk Policy'!

środa, 1 sierpnia 2012

Minął pierwszy miesiąc

Minął pierwszy miesiąc. Przez ten czas nie wydarzyło się wiele - ot, codziennie do pracy, do domu, obiad, film i spać. Urozmaiceniem są tradycyjnie już weekendy. Poznany przez dziewczyny w labie Syryjczyk Amr zabrał nas tydzień temu na miasto, przy okazji dając nam okazję do prawdziwej rozmowy po angielsku. Anglicy bowiem okazują się zdystansowani i raczej nie interesuje ich bliższe poznanie czy dowiedzenie się czegoś o nas. Szkoda, bo brakuje nam trochę osób z którymi można by podszlifować angielski. Obecnie nie wyobrażam sobie też możliwości nawiązania jakichś znajomości z wyspiarzami przez te 3 (teraz już tylko 2) miesiące, a trochę na to liczyłem. Cóż, kolejne doświadczenie i nauka do kolekcji - każda wiedza kiedyś się może przydać.

Po pierwszym dniu praktyk

W skrócie:


Właśnie tak czułem się po powrocie do domu pierwszego dnia praktyk w Nottingham City Council. Nie miałem wcześniej okazji być wrzuconym na tak głęboką wodę jeśli chodzi o konieczność używania języka angielskiego. O ile ze zrozumieniem współpracowników problemu nie było, o tyle stres skutecznie utrudniał próby wykazania się czymś więcej niż tylko all right, yes, of course, why, no, I will, thanks, bye. Cóż, mam nadzieję że moje nowe otoczenie okaże trochę zrozumienia i uda mi się zrehabilitować w najbliższym czasie ;)

niedziela, 22 lipca 2012

Przeprowadzka

Dlaczego pisze tak pozno?

Zarówno poprzedni wpis, jak i ten oraz każdy kolejny piszę już z nowego lokum.
Wybaczcie poślizg czasowy, raz trochę się działo, innym razem znowu nie działo się nic ale brakowało chęci.
W każdym razie od teraz postaram się pisywać regularnie i nadrobić zaległości.

środa, 20 czerwca 2012

Początki

Wszystko zaczęło się jeszcze rok temu, podczas naszego pierwszego wyjazdu do Wielkiej Brytanii. Pojechaliśmy wtedy do roboty – wiadomo, parę groszy zawsze się przyda, choć nadzieje na podszkolenie języka okazały się płonne. Podczas pracy wpadliśmy na pomysł, aby za rok (a więc w 2012) przyjechać już nie jako tania siła robocza, ale jako praktykanci Erasmusa. Ponieważ znaliśmy już jako tako rejon East Midlands, zdecydowaliśmy się szukać właśnie tutaj – padło na Nottingham. Mając na uwadze, że to przedsięwzięcie nie będzie atrakcyjne finansowo,  zabraliśmy się więc do roboty.